ikony
- Damian Urbanek

- 14 lis 2025
- 2 minut(y) czytania
11 grudnia 1980 roku Ettore Sottsass, włoski projektant i architekt zorganizował w swoim domu spotkanie dla grupy młodych projektantów. Dzień ten zmienił spojrzenie na design. Stworzył odłam sztuki użytkowej, która wpisała się w kanon najbardziej rozpoznawalnych okresów aranżacji i projektowania wnętrz. Grupa Memphis stała się jednym z najważniejszych kierunków we wzornictwie oraz projektowaniu postmodernistycznym. Ten dzień symbolicznie zmienił świat.
Sottsass Grey, Sottsass Yellow, Sottsass Red; źródło: www.atpol.com.pl; [14.11.2025]
Grupa przedstawiła swoją wizję po raz pierwszy podczas odbywającego się w 1981 roku Salone del Mobile w Mediolanie. Chciała stać się opozycją do popularnego w tym czasie, pełnego szarości modernizmu. I stało się! Młodzi artyści opuszczając mieszkanie Ettore nie zdawali sobie sprawy z faktu, że w ich głowach narodziła się właśnie idea, która za rok będzie na językach wszystkich, a 45 lat później inspiracją dla nowych pokoleń projektantów.
Koniec faktów! Teraz wypowiem się ja, Łysy na kwadracie!
Projektując wnętrza, my architekci, często popadamy w tak zwane "mody". Podążamy za trendami, nowościami. Pragniemy zmian. Jeszcze niedawno każdy z nas chciał posiadać beton strukturalny, lamele, gresy imitujące marmur. Dzisiaj oglądając realizacje sprzed kilku lat, częściej czujemy zawód w związku z własnymi decyzjami projektowymi niż dumę. Z drugiej strony trudno w dobie wysoko rozwiniętej konsumpcji, mediów społecznościowych stworzyć coś, co będzie wyjątkowe, inne, a przede wszystkim ponadczasowe. Projektowanie stało się usługą dostępną dla ogółu, a style mdłe, nijakie i tak samo ogólne. Uniwersalne. Dla każdego. Chciałoby się powiedzieć bez smaku.
Ettore Sottsass, Lampa Tahiti z widocznym deseniem Bacterio, 1981,
Michele De Lucchi, Lampa Oceanic, 1981,
Ettore Sottsass, Regał Carlton, 1981.
Grupa Memphis i jej założenia stały się awangardowe i ikoniczne, będąc opozycją dla popularnego i trwającego od lat modernizmu. Zmęczona tym stanem rzeczy grupa ludzi, wyszła naprzeciw pokazując światu coś, co zszokowało. Innowacyjne pomysły.
Patrząc z perspektywy czasu na to, co zadziało się w latach 80. za sprawą tych młodych ludzi, to efekt był oczywisty. Nie chcę analizować tego głębiej, nie teraz. Może kiedyś. Dla potwierdzenia mojej tezy powiem tylko, że każdy długo trwający okres w historii sztuki miał swojego awangardowego następcę. Historyzm miał swoją secesję, barok swoje rokoko, a modernizm Grupę Memphis. Były one krótkie, ale intensywne, pełne treści, nowości. Te impulsy są podstawą współczesnej sztuki. Mają szokować. Mimo że spotykają się w początkowej fazie z krytyką, finalnie pozostają w umysłach ludzi na lata. Stają się podstawą do działań innych grup, jednostek. Pozostając ikonami pełnymi treści.
Mógłbym prowadzić dywagacje odnośnie znaczenia jednostki i impulsów, które kierują ludźmi podczas takich działań jak Grupy Memphis, ale po co? Ważne że zmieniają świat. Tylko wariaci są coś warci.











